Tata

 

Według mamy, to straszny bałaganiarz. Prawie zawsze ma w pracy ciężki dzień i potem musi czytać w spokoju gazetę. Ale jest bardzo kochany. Czasem, w nagrodę, zabiera Mikołajka do kina, najlepiej na film o kowbojach.

Najbardziej lubi

 

- przekomarzać się ze swoim sąsiadem panem Blédurt

- w spokoju czytać gazetę po pracy

- przypominać swojemu synowi, jakim on był doskonałym i pilnym uczniem i że jego tata był z niego bardzo dumny 

Najbardziej nie lubi

- prac domowych, a w szczególności: malowania garaży, reperowania kranów, naprawiania pralek, wymieniania żarówek, zawieszania karniszy, a najbardziej – dekorowania domu na święta

- odrabiać zadań za Mikołaja, szczególnie tych z arytmetyki 

- niektórych prezentów, jakie dostaje Mikołaj 

- niespodziewanych przyjazdów Buni  
 

Przeczytaj o Tacie

 

Tata krzyczał, że (…) on w moim wieku był zawsze wzorowym uczniem, że jego tata był strasznie dumny z mojego taty i że zastanawia się, czy nie lepiej oddać mnie do terminu w pierwszym lepszym warsztacie, zamiast posyłać mnie dalej do szkoły, a ja powiedziałem, że bardzo chętnie zostanę terminatorem. (1, Korepetycje)

 

- Och!  - krzyknęła mama -  Twój krawat, Eugeniuszu! Naprawdę obaj przesadzacie. 

- Ależ nie, ależ nie, czarująca bratowo – powiedział stryjek Eugeniusz. – Robi tak, bo jest zazdrosny: wie, że zawsze byłem najbardziej udany z całej rodziny. (1, Stryjek Eugeniusz) 

 

Tata zapytał, jak napisałbym słowo „przynależeć’. Powiedziałem, że ja bym je napisał przez er zet. Tata westchnął i kazał mi iść po słownik, który stoi w biblioteczce, Zanim mu przyniosłem, zajrzałem do środka, ale nie znalazłem słowa „przynależeć”. Może nie zaczyna się na „pszy” tylko jakoś inaczej. (1, Praca domowa) 

 

I wiecie, co wam powiem? Uważam, że naszym tatusiom każą za dużo pracować. I kiedy po całym dniu człowiek wraca zmęczony ze szkoły, nie może znaleźć nawet chwili spokoju! (1, Praca domowa) 

 

- To dlatego – wytłumaczył mi tata – że mamie jest czasami przykro, kiedy widzi, że rośniesz. Zresztą kiedyś zrozumiesz, że kobiet nie da się zrozumieć. 

Tata mówi czasem dla zabawy takie głupoty. (1, Plask plask) 

 

Bąk robi straszny hałas. Kiedy rodzice dali mi go na urodziny, powiedzieli: 

- Posłuchaj Mikołaj, jak ten bąk pięknie gra! 

A potem za każdym razem, jak chciałem się pobawić bąkiem, tata mówił; 

- Skończ z tym piekielnym hałasem! (1, Placek z jabłkami) 

 

Tata wziął mnie na kolana, poczochrał mi włosy, roześmiał się i powiedział: 

- To prawda Mikołaj. Mężczyźni z rodziny twojego ojca mają wiele zalet… Ale w pewnych sprawach dużo się jeszcze mogą nauczyć od kobiet z rodziny twojej matki! (1, Robię mnóstwo prezentów) 

 

Jedliśmy z mamą kolację przy świecach, było strasznie fajnie. Szkoda tylko, że nie było z nami taty. Siedział wciąż w moim pokoju obrażony. Nie przypuszczałem, że będzie aż tak mocno rozczarowany, że nie zobaczył, jak działa kolejka Alcesta. (1, Tutuuuut!) 

 

Mój tata jest bardzo, bardzo kochany, ale jest strasznym niezdarą – może dlatego nie lubi pracować w ogrodzie. (1, Trąbka) 

 

Odpowiedziałem mamie, że trąbkę kupił mi tata. Wtedy wszedł tata. Chciał, żeby mama pomogła mu zabandażować palec. Mam powiedziała, że gratuluje mu pomysłu, żeby kupić mi trąbkę, ale tata jest bardzo skromny, więc zrobił się cały czerwony i zaczął mówić, że niezupełnie tak było. Wtedy ja powiedziałem, że to był naprawdę dobry pomysł i że ja też tacie gratuluję. A potem zatrąbiłem. Mama poprosiła, żebym poszedł grać na dwór, bo musi z tatą porozmawiać. Pewnie chciała mu jeszcze raz pogratulować. (1, Trąbka) 

 

Przez ostatni tydzień w domu nie było za wesoło, bo mama coraz bardziej się denerwowała, tata też, i nawet raz wyszedł z domu, trzaskając drzwiami, ale od razu wrócił, bo padało. (1, Mama zdaje egzemami) 

 

Mama wróciła do kuchni, prosząc tatę, żeby mnie jakoś uspokoił, bo ona właśnie piecze suflet i potrzebuje ciszy. Byłem ciekaw, jak tata zabierze się do uspokajania mnie. Tata zabrał się bardzo dobrze. Wziął mnie na kolana, wytarł mi twarz swoją chustką do nosa, powiedział, że jego tata nigdy mu nie pomagał w odrabianiu lekcji, ale że ostatecznie, po raz ostatni, on mi pomoże. Mój tata jest strasznie kochany! (1, Wypracowanie)

 

Ponieważ widziałem, że tata jest niezadowolony, postanowiłem go bronić i powiedziałem panu Blédurt, że tata bardzo dobrze pisze, a jego nauczyciele mówili, że ma w sobie coś z Balzaka. (1, Wypracowanie) 

 

- Stolica Francji – powiedziałem – na pięć kratek. 

- Paryż – powiedział tata. 

I roześmiał się. Fajnie jest tak wszystko wiedzieć! Szkoda tylko, że ta wiedza do niczego się tacie nie przydaje, no bo nie chodzi do szkoły. (1, Krzyżówka) 

 

Mama mnie pocałowała, a tata zaczął otwierać puszki z farbą, mówiąc rzeczy, których nie mogłem zrozumieć, bo mówił je bardzo cicho. (1, Grejpfrut)