Rosół

Tak naprawdę nazywa się Dubon. Jest w szkole opiekunem i lepiej z nim nie żartować. Kiedy coś mówi, trzeba mu patrzeć prosto w oczy. Ma buty na gumowej podeszwie i cały czas wszystkich szpieguje. Nie lubi, jak ktoś się wygłupia na przerwach.

Najbardziej lubi

 

- porządek i przestrzeganie zasad 

- lekcje, bo wtedy nie musi pilnować gromadki urwisów 

Najbardziej nie lubi

 

- kiedy uczniowie bawią się w agresywne i mało kształcące zabawy 

- kiedy uczniowie przynoszą do szkoły niebezpieczne przedmioty, takie jak lornetka 

- nie lubi, ale to naprawdę bardzo nie lubi lodów

Przeczytaj o Rosole

 

Dlaczego nie znajdziecie sobie jakiejś inteligentnej sportowej gry, gwarantującej prawdziwą rozrywkę? Kiedy ja byłem w waszym wieku w szkole (gdzie byłem doskonałym uczniem), nie zachowywaliśmy się z kolegami jak dzikusy, cieszyliśmy się szacunkiem naszego opiekuna, wobec którego czuliśmy, tak jak być powinno, najwyższy respekt. (1, Dwa obozy) 

 

Rosół to nasz opiekun, ale to nie jest jego prawdziwe nazwisko. Jest jak nasi rodzice: nie lubi, jak przynosimy rzeczy do szkoły. (1, Lornetka) 

 

Rosół to nasz opiekun. Ma buty na gumowej podeszwie i cały czas nas szpieguje. Z nim lepiej nie zadzierać. Popatrzył na nas uważnie, poruszył brwiami i poszedł skonfiskować piłkę. (1, Co będziemy robić później) 

 

Najgorsze, że w końcu nikt nie zjadł loda. Rosół rzucił rożek na ziemię i kilka razy skoczył na niego obiema nogami. Naprawdę, nigdy nie widziałem nikogo, kto by tak mało jak Rosół lubił lody. (2, Rosół nie lubi lodów) 

Najgorsze, ze w końcu nikt nie zjadł loda. Rosół rzucił rożek na ziemię i kilka razy skoczył na niego obiema nogami. Naprawdę, nigdy nie widziałem nikogo, kto by tak mało jak Rosół lubił lody. (2, Rosół nie lubi lodów)