Mama

Jest kochana i bardzo miła. Robi pyszny tort czekoladowy. Goście często przynoszą jej kwiaty, które są bardzo ładne, lecz to głupi prezent, bo nie można ich zjeść, a w ogrodzie rośnie ich pełno.

Najbardziej lubi

 

- kiedy Mikołaj jest grzeczny, ładnie ubrany i odpowiada na pytania jej koleżankom w czasie herbatki 

- mieć ciszę, kiedy coś gotuje lub piecze 

- robić zakupy, szczególnie kiedy kupuje sobie prezenty

Najbardziej nie lubi

 

- przyjmować gości, zwłaszcza tych niezapowiedzianych

- kiedy ktoś ją pogania

- kiedy nikt nie docenia jej i jej pracy 

Przeczytaj o Mamie

 

I mama powiedziała, że ma dość tego domu, że haruje całymi dniami i nikt jej nawet nie podziękuje, że woli wrócić do matki (mojej Buni, tej, która dała mi niebieski samochodzik) i że wszystko czego pragnie, to trochę spokoju, jeśli to nie jest wygórowane żądanie. (1, Usprawiedliwienia) 

 

Mama się obraziła, powiedziała, że nie lubi, jak się ją pogania i że nie życzy sobie, żeby mówiono do niej tym tonem, zwłaszcza przy obcych. (1, Nareszcie go mamy)

 

Mam była cała różowa – lubię kiedy tak wygląda, bo to znaczy, że jest bardzo zadowolona. (1, Mama zdaje egzamin) 

 

I pocałowałem mamę, a ona pokazał mi papier, gdzie było napisane, że udało jej się zdać prawo jazdy i wyjaśniła mi, że na dziesięciu zdających przeszło tylko dziewięciu. (1, Mama zdaje egzamin) 

 

Zapytałem mamy, czy mogę pomóc. Mama spojrzała na tatę i na pana Blédurt, a potem powiedziała: 

- Oczywiście, kochanie, będziesz trzymał drabinę, żeby tatuś nie spadł, no i zawołasz mnie, kiedy tatuś z panem Blédurt zaczną się wygłupiać, żebym mogła się pośmiać razem z nimi. (1, Grejpfrut)

 

Mama przytuliła mnie do siebie i wytłumaczyła, że jak się nie położę spać, to Święty Mikołaj nie będzie mógł przyjść, żeby włożyć mi prezenty do butów. Więc przemyślałem sprawę i powiedziałem, że dobrze, niech będzie, zgadzam się. (2, Święta u Mikołajka) 

 

No i zgadzam się z mamą, kiedy mówi, że przyjmowanie gości to straszna robota. Następnego dnia w domu wszyscy troje byliśmy okropnie zmęczeni! (2, Goście)