Ananiasz

Najlepszy uczeń w klasie. Pupilek pani, zawsze napełnia kałamarze, zbiera klasówki i ściera tablicę. Nosi okulary, więc nie można go bić. Jest skarżypytą i właściwie nikt go za bardzo nie lubi. Nigdy nie bawi się z kolegami na przerwach, bo powtarza lekcje. Wariat z tego Ananiasza.

Najbardziej lubi

 

- rysować mapy Francji – zna ją na pamięć 

- klasówki z arytmetyki, gramatyki, ortografii, geografii, historii

- powtarzać na przerwach lekcje 

Najbardziej nie lubi

 

- kiedy chwali się kogoś innego niż on 

- rysunków, bo wtedy nie zawsze jest najlepszy 

- kiedy odwoływane są klasówki

- jeździć na wycieczki 

- bić się z kolegami, bo nosi okulary 

Przeczytaj o Ananiaszu

 

Mój królik był najładniejszy, tak powiedziała pani. Ananiasz nie mógł tego przeżyć: mówił, że to niesprawiedliwe, że jego królik jest tak samo ładny jak mój, że od niego ściągnąłem. (1, Śliczny króliczek) 

 

Zupełnie jak Ananiaszowi, który też drży, kiedy zdejmie okulary, żeby je przetrzeć, bo zawsze się boi, że mu przylejemy, zanim zdąży je z powrotem włożyć. (1, Korepetycje)

 

Ponieważ Ananiasz jest najlepszym uczniem w klasie i pupilkiem naszej pani, okropnie mu się nie spodobało, że nie jest najlepszy z dyktanda. Powiedział pani, że to niesprawiedliwe i że właśnie miał postawić ten przecinek, ale mu przeszkodzono. Pani kazała mu być cicho, a wtedy Ananiasz się rozpłakał, powiedział, że poskarży się swojemu tacie, że jego tata pójdzie na skargę do dyrektora, że nikt go nie kocha i że to straszne, a kiedy pani powiedziała, że postawi go do kąta, Ananiasz się rozchorował. (1, Jestem najlepszy) 

 

Ananiasz nas rozśmieszył, mówiąc, że rok temu dostał trzy pierwsze tomy jakiegoś niesamowitego słownika, więc w tym roku poprosi o trzy kolejne, od M do Z. Wariat z tego Ananiasza. (1, Przed Świętami jest fajnie) 

 

Ananiasz, najlepszy uczeń w klasie, przyniósł nam tylko odrę, ale też było fajnie, bo kiedy się na nią choruje, siedzi się trzy tygodnie w domu. Szkoda, że można ją mieć tylko raz, z tym że ja mam jeszcze przed sobą świnkę i ospę. (2, Wrotki) 

 

Kiedy przyszedłem do szkoły, wszyscy koledzy już tam byli i mieli niewyraźne miny, nie licząc Ananiasza, pupilka naszej pani, który jest zawsze najlepszy i bardzo lubi klasówki. (2, Klasówka z arytmetyki) 

 

I wtedy zrobiło się niesamowicie, bo wszyscy zaczęli się bić, sypiąc sobie w twarz piaskiem. 

- Nie dotykajcie mnie, nie dotykajcie mnie! – krzyczał Ananiasz. – Znajdę tylko swoje okulary i już sobie idę. (2, Kupa piasku)